Kończący się dzień powinien być czasem dziękczynienia za dobro otrzymane i wykonane z inspiracji i w mocy Bożej łaski. Dziękczynieniu towarzyszy motyw przeproszenia za grzechy i prośba o zachowanie podczas nocy. Nieszpory, bo o nich tu mowa, zawierają wspomniane elementy już w Regule Bazylego. W tradycji można spotkać się również z dziękczynieniem za światło dnia. Nieszpory, modlitwa "wznosząca się jak kadzidło przed obliczem Pana i wzniesienie rąk naszych w wieczornej ofierze" jest również pamiątką Odkupienia. Doczekawszy się zachodu słońca i oglądając wieczorne światło, sławimy Boga Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
Podobnie jak Jutrznia, tak i Nieszpory mają wielkie znaczenie jako modlitwa wspólnoty chrześcijan. Nieszpory, rozpoczynają się od wersetu Panie, otwórz wargi moje, a usta moje będą głosić Twoją chwałę jak Jutrznia, po którym dodaje się Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była... Następnie śpiewa się lub odmawia odpowiedni hymn, który nadaje każdej Godzinie odpowiedni ton, a równocześnie wprowadza w atmosferę radosnej modlitwy, zwłaszcza, gdy wierni biorą w niej udział. Po hymnie następuje psalmodia, która składa się z dwóch psalmów, albo dwu części jednego, gdy ten jest dłuższy, dostosowanych do tej godziny dnia, oraz pieśni zaczerpniętej z Listów Apostolskich lub Apokalipsy. Po psalmodii następuje krótkie lub dłuższe czytanie. Czytanie krótkie jest dobrane odpowiednio do dnia, okresu liturgicznego lub święta. Po czytaniu bądź też homilii wypada zachować w skupieniu chwilę milczenia. Odpowiedzią na słowo Boże jest krótkie responsorium śpiewane lub recytowane. Następnie wykonuje się uroczyście pieśń z Ewangelii - pieśń Maryi Wielbi dusza moja Pana. Po pieśni Magnificat odmawia się modlitwy wstawiennicze, a po tych modlitwach i prośbach odmawia się wspólnie Ojcze nasz. Zaraz po Ojcze nasz odmawia się modlitwę kończącą Nieszpory.
Na zakończenie kapłan lub diakon przewodniczący liturgii pozdrawia wiernych słowami: Pan z wami i udziela błogosławieństwa ja we Mszy św., po czym dodaje: Idźcie w pokoju Chrystusa, na co obecni odpowiadają: Bogu niech będą dzięki.
"Tradycja Apostolska" podaje następującą modlitwę z Nieszporów towarzyszącą obrzędowi dziękczynienia za światło:
Dzięki składamy Tobie, Panie, przez Syna Twojego Jezusa Chrystusa, naszego Pana, przez którego oświeciłeś nas, objawiając nam niezniszczalne światło. Ponieważ kończymy dzień i rozpoczynamy początek nocy, a Ty użyczyłeś nam światła dnia, który stworzyłeś dla nas w nadmiarze, ponieważ i teraz nie brakuje nam światła wieczornego, dzięki Twej łasce, chwalimy Cię i wysławiamy przez Twojego Syna Jezusa Chrystusa, naszego Pana, przez którego Tobie chwała, potęga, cześć, z Duchem Świętym, teraz i zawsze, i na wieki wieków.
Amen
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liturgia godzin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liturgia godzin. Pokaż wszystkie posty
21 stycznia 2007
011 Uświęcenie czasu
W języku greckim istnieją trzy określenia czasu: aion, chronos i kairos. Słowem aion określali Grecy czas jako trwanie. Chodzi o trwanie, którego przyjęcie ściśle jest związane z doświadczeniem ciągłości życia od narodzenia do śmierci. Chronos oznacza u Greków określony odcinek czasu, następstwo jednej chwili po drugiej. Kairos natomiast oznacza odpowiedni moment, czas zbawienny dla człowieka. W chronologii dziejów zbawienia pojawiają się różne ważne wydarzenia. Każde ma odpowiedni moment, każde jest jakimś kairos. Centralnym kairos całej historii zbawienia jest przyjście Chrystusa, a zwłaszcza Jego śmierć i zmartwychwstanie. Poszczególne pory dnia następujące po sobie, to odcinki czasu zwane chronos Liturgię Godzin wyróżnia się spośród czynności liturgicznych szczególnie tym, że uświęca wszystkie pory dnia i nocy, jak o tym świadczy starożytna tradycja chrześcijańska. Czas więc zostaje uświęcony modlitwą Kościoła. Chronos uświęcony przez modlitewne wspomnienie centralnych kairos historii zbawienia.
Już Izraelici gromadząc się na wieczornej i porannej ofierze wspominali wielkie dzieła Boże. Wieczorem - Paschę, wyjście z Egiptu, rano - zawarcie przymierza u stóp góry Synaj. Podobnie pierwsze wieki chrześcijaństwa łączą poszczególne godziny modlitewne z przypomnieniem najważniejszych wydarzeń z życia Chrystusa Pana. Wieczorem wspominano Chrystusową ofiarę, rano - zmartwychwstanie, a w pozostałych godzinach inne wydarzenia.
Odnowiona Liturgia Godzin wyraźnie mówi o wspomnieniu wydarzeń zbawczych. Wielkie wydarzenia historii zbawienia wspomina się nie tylko w obchodach roku liturgicznego, ale każdego dnia. Całość Liturgii Godzin ukazuje się jako pewnego rodzaju naśladowanie Chrystusa.
Niemiecki liturgista T. Schnitzer tak zestawił wspomnienia wydarzeń zbawczych:
Już Izraelici gromadząc się na wieczornej i porannej ofierze wspominali wielkie dzieła Boże. Wieczorem - Paschę, wyjście z Egiptu, rano - zawarcie przymierza u stóp góry Synaj. Podobnie pierwsze wieki chrześcijaństwa łączą poszczególne godziny modlitewne z przypomnieniem najważniejszych wydarzeń z życia Chrystusa Pana. Wieczorem wspominano Chrystusową ofiarę, rano - zmartwychwstanie, a w pozostałych godzinach inne wydarzenia.
Odnowiona Liturgia Godzin wyraźnie mówi o wspomnieniu wydarzeń zbawczych. Wielkie wydarzenia historii zbawienia wspomina się nie tylko w obchodach roku liturgicznego, ale każdego dnia. Całość Liturgii Godzin ukazuje się jako pewnego rodzaju naśladowanie Chrystusa.
Niemiecki liturgista T. Schnitzer tak zestawił wspomnienia wydarzeń zbawczych:
010 POBOŻNE SKUPIENIE BYŁO SIDŁEM, W KTÓRE ZŁOWILI PANA
W poprzednim odcinku opisałem Wezwanie oraz Jutrznię i dzisiaj kolej na modlitwę w ciągu dnia.
Przerywam jednak ten cykl, ponieważ nie mogę powstrzymać się od podzielenia się fragmentem zamieszczonym w powieści Romana Brandstaettera „Jezus z Nazaretu”, który znakomicie dotyka wielu problemów modlitwy wspólnotowej.
Dedykuję ten fragment wszystkim tym, którzy odmawiają Jutrznię. Tekst pochodzi z tomu drugiego pt. „Czas wody żywej” z rozdziału „Czas zatrzymany”:
„Symeon ben Jona, jego brat Andraj i Johanan ben Zebedia siedzieli na ziemi przed jaskinią i kołysząc się, psalmami chwalili Pana. Symeon zawodząc śpiewnym głosem podawał słowa pierwszego wersetu bratu i Johananowi, a oni natychmiast z nabożnym pośpiechem podchwytywali je i potem cały psalm śpiewali harmonijnym trójgłosem, tak zgodnym i pięknym, że nawet dla ucha bardzo muzykalnego brzmiał on jak jeden głos. Odmawiali psalm po psalmie, a z każdym nowym psalmem jaśniej świeciły gwiazdy na niebie, coraz czystsze, jakby zapalały się od melodii płynącej z nieskazitelnego trójgłosu.
Umilkło wycie hien na pustyni i sowy przestałty hukać w skalnej pustce, i dzięki temu cisza nocna mogła bez przeszkód w modlitwie psalmujących mężów, którzy po odmówieniu najwznioślejszego z psalmów, Hallel Hagadol [Wielki Psalm tj. Ps 113-118 (wg)], umilkli i zaczęli kontemlować zdarzenia minionego wieczoru, i tak długo przywoływali je ku siebie, wabili, przyciągali i kusili swym napiętym do ostatecznych granic skupieniem, aż wróciły do nich i przy nich pozostały.
Była to chwila szczególna. Zbliżał się czas nieporuszony, stojący w miejscu, czas przeźroczysty, odcedzony, wyjałowiony z wszelkich ubocznych i niepotrzebnych zdarzeń, które zanieczyszczają go swoimi mętami, odbierają mu zbawienną moc trwania, upłynniają go, czyniąc z niego mętno-brudny strumień zmienności, zmorę naszego życia, demona przemijania.
Zwabili czas w zasadzkę mocą swojego skupienia, wstrzymali jego bieg i czas stanął. Trwali w szumie czasu przeźroczystego jak szkło i ujrzeli świętą Rybę, mesjanistyczną i nieśmiertelną, którą Archanioł Gabriel wyłowił z głębi owej bezspornej przeźroczystości wśród śpiewu zgromadzonych na brzegu Serafim i Cherubim, równie przeźroczystych jak czas, Rybę czystą i wybraną, oczekującą ich i przez nich oczekiwaną. Ale nie tylko Serafim i Cherubim byli świadkami tego uroczystego połowu, bo świadkami były również wszelkie stworzenia - kamienie, drzewa, rośliny, zwierzęta i ludzie - oczyszczone z mętno-brudnej zmienności, niezmienne i niezniszczalne, i widziały własnymi oczami, jak przeszłość w postaci Męża wyszła z wód Jordanu, ze środka wszystkich wód, z wszelkiego oczyszczenia, i między nich wstąpiła.
Zatem czekanie w czasie podstępnie zatrzymanym przez trzech skupionych mężów, całkowicie podddanych prawom czasu przeżroczystego na równi z całym otoczeniem - pobożne skupienie było sidłem, w które złowili Pana - było czekaniem na to, co już przyszło i co się już dokonało. Było ono wypełnione po brzegi tęsknotą za zbliżaniem się i ucieleśnianiem już Ucieleśnionego i Obecnego. Padli więc przed Nim na twarz i powitali Go powitaniem wszystkich pokoleń i wszystkich proroków, i ufnie poszli za Nim aż do krańców ziemi. Wówczas, uradowani, miłosiernie otworzyli sidło, i Pan z niego uleciał, a oni, pochyleni ku sobie, do głębi przejęci przygodą przeżytą w zatrzymanym czasie, zamierzali głośno objaśniać swoje przeżycia, ale wszystkie ich wzruszenia i myśli, gdy tylko z głębi zatrzymanego czasu wypłynęły na powierzchnię świadomości, na powierzchnię ograniczoną widzialną przestrzenią i pięcioma zmysłami, natychmiast uległy porażeniu - a może przeczyną tego była ich nieumiejętność, przez Pana ustanowiona, wyrażania słowami wątków przeżytych w głębokości czasu (jasne jest, że i nasze słowa nie wyraziły tego, co oni wtedy odczuwali, a to, co opowiedzieliśmy, jest tylko zniekształconym fragmentem, a nie wiernym obrazem ich przeżyć) - więc opowiadając, każdym opowiadanym słowem przeczyli temu, co w czasie zatrzymanym słyszeli i widzieli. Albowiem ufność doznaną w widzeniu wyrażali za pomocą nieufności, pewność za pomocą wahania, radosne powitanie za pomocą trwożnej ucieczki, i w końcu z ludzkich, słabych, nieudolnych słów poczęli budować dla siebie dom lęku i niepewności, i mówili, że powinni czekać, czekać, czekać na jakiś widomy znak. I czekali, ale nie wiedzieli, jakiego pożądają znaku.”
Przerywam jednak ten cykl, ponieważ nie mogę powstrzymać się od podzielenia się fragmentem zamieszczonym w powieści Romana Brandstaettera „Jezus z Nazaretu”, który znakomicie dotyka wielu problemów modlitwy wspólnotowej.
Dedykuję ten fragment wszystkim tym, którzy odmawiają Jutrznię. Tekst pochodzi z tomu drugiego pt. „Czas wody żywej” z rozdziału „Czas zatrzymany”:
„Symeon ben Jona, jego brat Andraj i Johanan ben Zebedia siedzieli na ziemi przed jaskinią i kołysząc się, psalmami chwalili Pana. Symeon zawodząc śpiewnym głosem podawał słowa pierwszego wersetu bratu i Johananowi, a oni natychmiast z nabożnym pośpiechem podchwytywali je i potem cały psalm śpiewali harmonijnym trójgłosem, tak zgodnym i pięknym, że nawet dla ucha bardzo muzykalnego brzmiał on jak jeden głos. Odmawiali psalm po psalmie, a z każdym nowym psalmem jaśniej świeciły gwiazdy na niebie, coraz czystsze, jakby zapalały się od melodii płynącej z nieskazitelnego trójgłosu.
Umilkło wycie hien na pustyni i sowy przestałty hukać w skalnej pustce, i dzięki temu cisza nocna mogła bez przeszkód w modlitwie psalmujących mężów, którzy po odmówieniu najwznioślejszego z psalmów, Hallel Hagadol [Wielki Psalm tj. Ps 113-118 (wg)], umilkli i zaczęli kontemlować zdarzenia minionego wieczoru, i tak długo przywoływali je ku siebie, wabili, przyciągali i kusili swym napiętym do ostatecznych granic skupieniem, aż wróciły do nich i przy nich pozostały.
Była to chwila szczególna. Zbliżał się czas nieporuszony, stojący w miejscu, czas przeźroczysty, odcedzony, wyjałowiony z wszelkich ubocznych i niepotrzebnych zdarzeń, które zanieczyszczają go swoimi mętami, odbierają mu zbawienną moc trwania, upłynniają go, czyniąc z niego mętno-brudny strumień zmienności, zmorę naszego życia, demona przemijania.
Zwabili czas w zasadzkę mocą swojego skupienia, wstrzymali jego bieg i czas stanął. Trwali w szumie czasu przeźroczystego jak szkło i ujrzeli świętą Rybę, mesjanistyczną i nieśmiertelną, którą Archanioł Gabriel wyłowił z głębi owej bezspornej przeźroczystości wśród śpiewu zgromadzonych na brzegu Serafim i Cherubim, równie przeźroczystych jak czas, Rybę czystą i wybraną, oczekującą ich i przez nich oczekiwaną. Ale nie tylko Serafim i Cherubim byli świadkami tego uroczystego połowu, bo świadkami były również wszelkie stworzenia - kamienie, drzewa, rośliny, zwierzęta i ludzie - oczyszczone z mętno-brudnej zmienności, niezmienne i niezniszczalne, i widziały własnymi oczami, jak przeszłość w postaci Męża wyszła z wód Jordanu, ze środka wszystkich wód, z wszelkiego oczyszczenia, i między nich wstąpiła.
Zatem czekanie w czasie podstępnie zatrzymanym przez trzech skupionych mężów, całkowicie podddanych prawom czasu przeżroczystego na równi z całym otoczeniem - pobożne skupienie było sidłem, w które złowili Pana - było czekaniem na to, co już przyszło i co się już dokonało. Było ono wypełnione po brzegi tęsknotą za zbliżaniem się i ucieleśnianiem już Ucieleśnionego i Obecnego. Padli więc przed Nim na twarz i powitali Go powitaniem wszystkich pokoleń i wszystkich proroków, i ufnie poszli za Nim aż do krańców ziemi. Wówczas, uradowani, miłosiernie otworzyli sidło, i Pan z niego uleciał, a oni, pochyleni ku sobie, do głębi przejęci przygodą przeżytą w zatrzymanym czasie, zamierzali głośno objaśniać swoje przeżycia, ale wszystkie ich wzruszenia i myśli, gdy tylko z głębi zatrzymanego czasu wypłynęły na powierzchnię świadomości, na powierzchnię ograniczoną widzialną przestrzenią i pięcioma zmysłami, natychmiast uległy porażeniu - a może przeczyną tego była ich nieumiejętność, przez Pana ustanowiona, wyrażania słowami wątków przeżytych w głębokości czasu (jasne jest, że i nasze słowa nie wyraziły tego, co oni wtedy odczuwali, a to, co opowiedzieliśmy, jest tylko zniekształconym fragmentem, a nie wiernym obrazem ich przeżyć) - więc opowiadając, każdym opowiadanym słowem przeczyli temu, co w czasie zatrzymanym słyszeli i widzieli. Albowiem ufność doznaną w widzeniu wyrażali za pomocą nieufności, pewność za pomocą wahania, radosne powitanie za pomocą trwożnej ucieczki, i w końcu z ludzkich, słabych, nieudolnych słów poczęli budować dla siebie dom lęku i niepewności, i mówili, że powinni czekać, czekać, czekać na jakiś widomy znak. I czekali, ale nie wiedzieli, jakiego pożądają znaku.”
009 ODNOWIONA LITURGIA GODZIN
Na podstawie dawnego zwyczaju Kościół sprawuje w ciągu dnia Liturgię Godzin. W ten sposób wypełnia nakaz Pana, aby zawsze się modlić, a jednocześnie wielbi Ojca i błaga o zbawienie świata. Sobór Watykański II, wysoko ceniąc tradycyjną praktykę Kościoła i pragnąc ją odnowić, zatroszczył się o to, aby na nowo opracowano tę formę modlitwy. Chciał bowiem, aby kapłani oraz inni członkowie Kościoła mogli w doskonalszy sposób odprawiać tę modlitwę we współczesnych warunkach…" Te słowa to początek dekretu Kongregacji Kultu Bożego wprowadzający w kwietniu 1971 roku wzorcowe wydanie Liturgii Godzin w języku łacińskim. W ten sposób zostało zakończone wielkie dzieło odnowy tej formy modlitwy. W roku 1985 dokonano jeszcze niewielkie zmiany, by jak pisano " jej (tj. Liturgii Godzin) bogactwa duchowe zostały głębiej przyswojone przez wewnętrzne zrozumienie tekstów używanych we wspólnej modlitwie Kościoła obrządku łacińskiego".
Liturgia Godzin zgodnie z przeznaczeniem, w doborze treści oraz układzie rządzi się własnymi prawami. Dobiera ona i układa we właściwy sobie sposób te składniki, które znajdują się we wszystkich obrzędach chrześcijańskich. I tak na każdą Godzinę składa się hymn, następnie psalmodia, potem dłuższe lub krótsze czytanie Pisma św., wreszcie modlitwy na zakończenie.
UŚWIĘCENIE DNIA CZYLI POSZCZEGÓLNE CZĘŚCI LITURGII GODZIN
Wprowadzenie do całości Liturgii Godzin oraz Jutrznia
Zazwyczaj Liturgię Godzin rozpoczyna Wezwanie. Składa się ono z wersetu Panie, otwórz wargi moje, a usta moje będą głosić Twoją chwałę oraz psalmu 95, który codziennie wzywa wiernych do głoszenia chwały Bożej, do słuchania głosu Pana i zachęca ich do wyczekiwania "krainy spoczynku". Zamiast psalmu 95 można wziąć psalm 100, 67 lub 24.
Psalm Wezwania najlepiej odmawiać na przemian z jego antyfoną (krótki wiersz wzięty z psalmu lub zwracający uwagę na jakiś cechę psalmu), którą recytuje się i powtarza przed rozpoczęciem psalmu i po każdej jego strofie. Antyfonę psalmu Wezwania zmienia się w zależności od dni liturgicznych. Wezwanie odmawia się na początku całego cyklu codziennej modlitwy, poprzedza ono albo Jutrznię, albo Godzinę czytań, w zależności od tego, która Godzina rozpoczyna dzień.
JUTRZNIA
Jest uświęceniem porannych godzin dnia, a gdy jest odprawiana o brzasku budzącego się dnia jest ponadto wspomnieniem zmartwychwstania Pana Jezusa. Jutrznia rozpoczyna się od wersetu wprowadzającego: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu. Panie, pospiesz ku ratunkowi memu, po którym dodaje się: Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była … oraz Alleluja (opuszczane w okresie Wielkiego Postu). Ten werset oraz Chwała Ojcu … opuszcza się wtedy, gdy Jutrznię rozpoczyna się od Wezwania. Następnie śpiewa się lub odmawia odpowiedni hymn, który nadaje każdej Godzinie odpowiedni ton, a równocześnie wprowadza w atmosferę radosnej modlitwy, zwłaszcza, gdy wierni biorą w niej udział. Po hymnie następuje psalmodia, która składa się z jednego psalmu przystosowanego do godziny porannej, z pieśni zaczerpniętej ze Starego Testamentu oraz z drugiego psalmu o charakterze pochwalnym. Po psalmodii następuje krótkie lub dłuższe czytanie. Należy je odczytać jako głoszenie słowa Bożego i tak też go słuchać. Po czytaniu bądź też homilii wypada zachować w skupieniu chwilę milczenia. Następnie wykonuje się uroczyście pieśń Zachariasza z Ewangelii: Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, z jej własną antyfoną. Po pieśni odmawia się modlitwy poświęcające Panu dzień i jego prace, a po tych modlitwach i prośbach odmawia się wspólnie Ojcze nasz. Zaraz po Ojcze nasz odmawia się modlitwę kończącą Jutrznię.
Na zakończenie kapłan lub diakon przewodniczący liturgii pozdrawia wiernych słowami: Pan z wami i udziela błogosławieństwa ja we Mszy św., po czym dodaje: Idźcie w pokoju Chrystusa, na co obecni odpowiadają: Bogu niech będą dzięki.
Liturgia Godzin, czy to wspólnie odprawiana, czy odmawiana prywatnie, pozostaje zawsze w swej istocie dialogiem między Bogiem a człowiekiem. Jednakże wspólne jej odprawianie jaśniej uwydatnia to, że jest ona z natury rzeczy modlitwą wspólnoty Kościoła.
Liturgia Godzin zgodnie z przeznaczeniem, w doborze treści oraz układzie rządzi się własnymi prawami. Dobiera ona i układa we właściwy sobie sposób te składniki, które znajdują się we wszystkich obrzędach chrześcijańskich. I tak na każdą Godzinę składa się hymn, następnie psalmodia, potem dłuższe lub krótsze czytanie Pisma św., wreszcie modlitwy na zakończenie.
UŚWIĘCENIE DNIA CZYLI POSZCZEGÓLNE CZĘŚCI LITURGII GODZIN
Wprowadzenie do całości Liturgii Godzin oraz Jutrznia
Zazwyczaj Liturgię Godzin rozpoczyna Wezwanie. Składa się ono z wersetu Panie, otwórz wargi moje, a usta moje będą głosić Twoją chwałę oraz psalmu 95, który codziennie wzywa wiernych do głoszenia chwały Bożej, do słuchania głosu Pana i zachęca ich do wyczekiwania "krainy spoczynku". Zamiast psalmu 95 można wziąć psalm 100, 67 lub 24.
Psalm Wezwania najlepiej odmawiać na przemian z jego antyfoną (krótki wiersz wzięty z psalmu lub zwracający uwagę na jakiś cechę psalmu), którą recytuje się i powtarza przed rozpoczęciem psalmu i po każdej jego strofie. Antyfonę psalmu Wezwania zmienia się w zależności od dni liturgicznych. Wezwanie odmawia się na początku całego cyklu codziennej modlitwy, poprzedza ono albo Jutrznię, albo Godzinę czytań, w zależności od tego, która Godzina rozpoczyna dzień.
JUTRZNIA
Jest uświęceniem porannych godzin dnia, a gdy jest odprawiana o brzasku budzącego się dnia jest ponadto wspomnieniem zmartwychwstania Pana Jezusa. Jutrznia rozpoczyna się od wersetu wprowadzającego: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu. Panie, pospiesz ku ratunkowi memu, po którym dodaje się: Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była … oraz Alleluja (opuszczane w okresie Wielkiego Postu). Ten werset oraz Chwała Ojcu … opuszcza się wtedy, gdy Jutrznię rozpoczyna się od Wezwania. Następnie śpiewa się lub odmawia odpowiedni hymn, który nadaje każdej Godzinie odpowiedni ton, a równocześnie wprowadza w atmosferę radosnej modlitwy, zwłaszcza, gdy wierni biorą w niej udział. Po hymnie następuje psalmodia, która składa się z jednego psalmu przystosowanego do godziny porannej, z pieśni zaczerpniętej ze Starego Testamentu oraz z drugiego psalmu o charakterze pochwalnym. Po psalmodii następuje krótkie lub dłuższe czytanie. Należy je odczytać jako głoszenie słowa Bożego i tak też go słuchać. Po czytaniu bądź też homilii wypada zachować w skupieniu chwilę milczenia. Następnie wykonuje się uroczyście pieśń Zachariasza z Ewangelii: Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, z jej własną antyfoną. Po pieśni odmawia się modlitwy poświęcające Panu dzień i jego prace, a po tych modlitwach i prośbach odmawia się wspólnie Ojcze nasz. Zaraz po Ojcze nasz odmawia się modlitwę kończącą Jutrznię.
Na zakończenie kapłan lub diakon przewodniczący liturgii pozdrawia wiernych słowami: Pan z wami i udziela błogosławieństwa ja we Mszy św., po czym dodaje: Idźcie w pokoju Chrystusa, na co obecni odpowiadają: Bogu niech będą dzięki.
Liturgia Godzin, czy to wspólnie odprawiana, czy odmawiana prywatnie, pozostaje zawsze w swej istocie dialogiem między Bogiem a człowiekiem. Jednakże wspólne jej odprawianie jaśniej uwydatnia to, że jest ona z natury rzeczy modlitwą wspólnoty Kościoła.
008 Odnowa Liturgii Godzin po Soborze Trydenckim
Negatywna reakcja na „brewiarz krzyżowy” spowodowała decyzję papieża Pawła IV by wydać nowy brewiarz. Projekt został powierzony kardynałowi Karafie. Śmierć papieża zatrzymała te prace. W roku 1568 na polecenie Piusa V zostaje wydany nowy brewiarz. Nawiązuje on do głównych idei kardynała Karafy, niemniej jednak nie jest tworem nowym, lecz raczej odtworzeniem rzymskiego oficjum. Został zachowany tygodniowy podział psalmów, zredukowano szereg świąt i usunięto wiele oktaw. To co było jednak istotne w tym brewiarzu, to jego duchowość, która zgodnie z devotio moderna przejawiała się w dążeniu do tego, by brewiarz był modlitwą osobistą, formującą jej uczestników.
Różne były przyczyny przemian Liturgii Godzin. Jedną z nich było wprowadzenie elementów historycznych do LG oraz mnożące się wspomnienia świętych. Ilość tych dodatkowych elementów powodował uciążliwość odmawiania oficjum. Kolejni papieże (Pius IV i Pius V, Klemens V oraz Urban V) powoływali komisje mające dokonać odpowiednich zmian. Polegały one na reformie kalendarza świąt świętych, rewizji czytań historycznych i homilii oraz zmianie tekstów poetyckich.
Bullą Divino afflatu w roku 1911 papież Pius X zarządził nowy podział psalmów w ramach jednego tygodnia, podniósł rangę niedzieli. Odnowa Liturgii Godzin miała również obejmować; rewizje czytań hagiograficznych, eliminacji czytań apokryficznych i reformy rubryk. Realizacja tych zamierzeń dokonywała się stopniowo. Trzeba również dodać wielkie działo tłumaczenia z języka hebrajskiego psalmów. Duch odnowy LG jest podtrzymywany przez Piusa XII oraz Jana XXIII.
Sobór Watykański II podejmując odnowę życia chrześcijańskiego nie mógł rozpocząć inaczej jak refleksją nad liturgią. Sobór nie ma intencji robienia nowej reformy. Chce natomiast kontynuować różne dotychczasowe wysiłki podejmowane przez Stolicę Apostolską. Szło o to, by z jednej strony dostosować Liturgie Godzin do tradycji Kościoła, a z drugiej uwzględnić aktualną sytuację Ludu Bożego.
Celem Liturgii Godzin jest uświęcenie czasu, Sobór zaleca więc powrót do veritas horarum czyli prawdy godzin. Chodzi tutaj o odmawianie modlitw w porach dla nich przeznaczonych, Mając na uwadze aktualną sytuację człowieka poczyniono pewne skróty. Usunięto prymę, z trzech Godzin odmawianych w ciągu dnia jako obowiązującą pozostawiono tylko jedną, psalmy rozłożone są na cztery tygodnie, postanowiono nie zamieszczać tzw. psalmów „złorzeczących”. Struktura odnowionej przez Sobór Watykański II Liturgii Godzin to temat następnego odcinka.
Różne były przyczyny przemian Liturgii Godzin. Jedną z nich było wprowadzenie elementów historycznych do LG oraz mnożące się wspomnienia świętych. Ilość tych dodatkowych elementów powodował uciążliwość odmawiania oficjum. Kolejni papieże (Pius IV i Pius V, Klemens V oraz Urban V) powoływali komisje mające dokonać odpowiednich zmian. Polegały one na reformie kalendarza świąt świętych, rewizji czytań historycznych i homilii oraz zmianie tekstów poetyckich.
Bullą Divino afflatu w roku 1911 papież Pius X zarządził nowy podział psalmów w ramach jednego tygodnia, podniósł rangę niedzieli. Odnowa Liturgii Godzin miała również obejmować; rewizje czytań hagiograficznych, eliminacji czytań apokryficznych i reformy rubryk. Realizacja tych zamierzeń dokonywała się stopniowo. Trzeba również dodać wielkie działo tłumaczenia z języka hebrajskiego psalmów. Duch odnowy LG jest podtrzymywany przez Piusa XII oraz Jana XXIII.
Sobór Watykański II podejmując odnowę życia chrześcijańskiego nie mógł rozpocząć inaczej jak refleksją nad liturgią. Sobór nie ma intencji robienia nowej reformy. Chce natomiast kontynuować różne dotychczasowe wysiłki podejmowane przez Stolicę Apostolską. Szło o to, by z jednej strony dostosować Liturgie Godzin do tradycji Kościoła, a z drugiej uwzględnić aktualną sytuację Ludu Bożego.
Celem Liturgii Godzin jest uświęcenie czasu, Sobór zaleca więc powrót do veritas horarum czyli prawdy godzin. Chodzi tutaj o odmawianie modlitw w porach dla nich przeznaczonych, Mając na uwadze aktualną sytuację człowieka poczyniono pewne skróty. Usunięto prymę, z trzech Godzin odmawianych w ciągu dnia jako obowiązującą pozostawiono tylko jedną, psalmy rozłożone są na cztery tygodnie, postanowiono nie zamieszczać tzw. psalmów „złorzeczących”. Struktura odnowionej przez Sobór Watykański II Liturgii Godzin to temat następnego odcinka.
007 Reformy w XVI w
Brewiarz „franciszkański” nie był doskonały. Toteż duchowni wciąż wołają o jego ulepszenie. Wiek XVI to czas Soboru Trydenckiego, to reformacja i devotio moderna. Na ten wiek przypada również reforma Liturgii Godzin. Domagano się nowej redakcji literackiej tekstów Oficjum w duchu humanizmu i kultu klasycznej łaciny.
Papież Klemens VII wyraża na to zgodę. Reforma rozpoczyna się od literackiej przeróbki hymnów. Próba ta jednak nie wypada najlepiej i w takiej sytuacji papież postanawia powierzyć opracowanie nowego brewiarza kardynałowi Quinonesowi. Otrzymuje on od papieża zalecenie powrotu do tradycji Ojców, trzymania się ścisłości historycznej oraz uproszczenia Oficjum.
Kardynał usuwa oficja wotywne, elementy legendarne oraz chórowe (antyfony, responsoria i wiele hymnów), redukuje wigilie do jednego nokturnu i trzech czytań oraz poszerza czytania skrupturystyczne. Tak opracowany brewiarz zatwierdza papież Paweł III, a pierwsze wydanie ukazuje się w roku 1535 jako brewiarz do prywatnego odmawiania. Ideą przewodnią odnowy było uczynienie brewiarza środkiem formacji osobowej. O jego dobrym przyjęciu może świadczyć fakt ponad stu wydań w trzydziestoletnim okresie funkcjonowania. Brewiarz ten nazywany jest „krzyżowym”, ponieważ Quinones był kardynałem Kościoła pod wezwaniem Świętego Krzyża.
Krytyka ze strony teologów Sorbony, teologów hiszpańskich i rzymskich doprowadziła w roku 1558 do negatywnej decyzji papieża Pawła IV dotyczącej brewiarza krzyżowego. Papież pragnie wprowadzić własny brewiarz przygotowany przez członków Zgromadzenia Kleryków Regularnych (Teatynów). Jednakże śmierć nie pozwoliła mu na przeprowadzenie zamierzonej reformy. Brewiarz ten został w rękopisie. Miał on być wykorzystany przez Komisję ustanowioną w związku z debatą soborową.
Sobór Trydencki nie podjął rozwiązania, gdyż ścierały się dwie tendencje: niemiecka - sprzyjająca Brewiarzowi św. Krzyża i hiszpańska -głosząca powrót do tradycji z VII wieku. Po pięciu latach dzieło było gotowe. W roku 1568 został opublikowany nowy Brewiarz rzymski, zatwierdzony przez Piusa V bullą „Quod a nobis”. Była to właściwie poprawiona i uproszczona wersja brewiarza franciszkańskiego. Brewiarz ten stał się obowiązującym dla wszystkich duchownych, którzy od dwustu lat nie posiadali własnego brewiarza. Stał się obowiązującym w odmawianiu tak prywatnym jak i chórowym. Należy jednak pamiętać, że w tym czasie tworzy się nowa mentalność, według której duchowość i cała pobożność łatwiej rozwijają się przy celebrze indywidualnej aniżeli wspólnotowej. Toteż celebra indywidualna staje się normą, a wspólnotowa wyjątkiem.
Papież Klemens VII wyraża na to zgodę. Reforma rozpoczyna się od literackiej przeróbki hymnów. Próba ta jednak nie wypada najlepiej i w takiej sytuacji papież postanawia powierzyć opracowanie nowego brewiarza kardynałowi Quinonesowi. Otrzymuje on od papieża zalecenie powrotu do tradycji Ojców, trzymania się ścisłości historycznej oraz uproszczenia Oficjum.
Kardynał usuwa oficja wotywne, elementy legendarne oraz chórowe (antyfony, responsoria i wiele hymnów), redukuje wigilie do jednego nokturnu i trzech czytań oraz poszerza czytania skrupturystyczne. Tak opracowany brewiarz zatwierdza papież Paweł III, a pierwsze wydanie ukazuje się w roku 1535 jako brewiarz do prywatnego odmawiania. Ideą przewodnią odnowy było uczynienie brewiarza środkiem formacji osobowej. O jego dobrym przyjęciu może świadczyć fakt ponad stu wydań w trzydziestoletnim okresie funkcjonowania. Brewiarz ten nazywany jest „krzyżowym”, ponieważ Quinones był kardynałem Kościoła pod wezwaniem Świętego Krzyża.
Krytyka ze strony teologów Sorbony, teologów hiszpańskich i rzymskich doprowadziła w roku 1558 do negatywnej decyzji papieża Pawła IV dotyczącej brewiarza krzyżowego. Papież pragnie wprowadzić własny brewiarz przygotowany przez członków Zgromadzenia Kleryków Regularnych (Teatynów). Jednakże śmierć nie pozwoliła mu na przeprowadzenie zamierzonej reformy. Brewiarz ten został w rękopisie. Miał on być wykorzystany przez Komisję ustanowioną w związku z debatą soborową.
Sobór Trydencki nie podjął rozwiązania, gdyż ścierały się dwie tendencje: niemiecka - sprzyjająca Brewiarzowi św. Krzyża i hiszpańska -głosząca powrót do tradycji z VII wieku. Po pięciu latach dzieło było gotowe. W roku 1568 został opublikowany nowy Brewiarz rzymski, zatwierdzony przez Piusa V bullą „Quod a nobis”. Była to właściwie poprawiona i uproszczona wersja brewiarza franciszkańskiego. Brewiarz ten stał się obowiązującym dla wszystkich duchownych, którzy od dwustu lat nie posiadali własnego brewiarza. Stał się obowiązującym w odmawianiu tak prywatnym jak i chórowym. Należy jednak pamiętać, że w tym czasie tworzy się nowa mentalność, według której duchowość i cała pobożność łatwiej rozwijają się przy celebrze indywidualnej aniżeli wspólnotowej. Toteż celebra indywidualna staje się normą, a wspólnotowa wyjątkiem.
006 Rozwój Liturgii Godzin w wiekach VI do XVI
W poprzednich częściach ukazano fundament i proces kształtowania się Liturgii godzin oraz ważniejsze czynniki, które wywarły znaczący wpływ na kształt Bożego Oficjum. Zewnętrznymi wyznacznikami rozwoju Liturgii Godzin były m.in. wpływ życia monastycznego i zakonnego, zmiany w zakresie sposobu życia duchowieństwa diecezjalnego, wydanie brewiarza i wynalazek druku, oraz wpływ Stolicy Apostolskiej i prądy w duchowości chrześcijańskiej.
Proces kształtowania się Liturgii Godzin, prowadzony nade wszystko przez Ducha Świętego - Boskiego Inspiratora i Kontynuatora paschalnego misterium Chrystusa w czasie Kościoła, doprowadził do utrwalenia się stałych form. Dokonania Benedykta w zakresie kształtowania Officium Divinum uzupełnił papież Grzegorz Wielki (+604) pierwszy papież: zakonnik który zajął się odnową modlitwy wspólnej Kościoła. Można powiedzieć, że układ ten z niewielkimi zmianami dotrwał do Vaticanum II. Wysyłając misjonarzy do Brytanii, przekazał im oficjum rzymskie, które rozpowszechniali. Z Brytanii oficjum rzymskie rozszerzyło się na Germanię dzięki działaniu Bonifacego (+755) i jego towarzyszy. Karol Wielki zaś nakazał wszystkim Kościołom sprawowanie modlitwy secundum ritum Romanorum. Dziełem papieża GrzegorzaVII jest rozciągnięcie Rzymskiej Liturgii Godzin na cały Kościół łaciński.
Przejmowanie wzoru rzymskiego Liturgii Godzin nie odbywało się zawsze w sposób pełny, to znaczy bez zmian i uzupełnień. Tak np. Karol Wielki zlecił diakonowi z Monte Casino Pawłowi Warnefiedowi ponowne opracowanie czytań oficjum. Podobnie Amalary podjął się przerobienia antyfonarium (zbioru antyfon). Poczyniono także różne zmiany, włączając np. wyznanie wiary do prymy, skrócono responsoria, rozszerzono antyfony itp.
W VIII w. jesteśmy świadkami licznych i przeróżnych dodatków do Liturgii Godzin, o których była już mowa. Nic dziwnego, że coraz głośniej odzywały się głosy za reformą Liturgii Godzin. Ukonkretnieniem odnowy było wydanie brewiarza, tj. jednej księgi zawierającej potrzebne teksty, Opracowanie to było adaptacją oficjum papieskiej kaplicy podpisaną przez papieża Innocentego III.
Następnym krokiem odnowy była rewizja tego brewiarza przez wielkiego ministra generalnego franciszkanów Ayamona z Faversham i dostosowanie go do zwyczajów franciszkańskich. Te jedno tomowe brewiarze szybko się rozpowszechniły. Wydanie to odznaczało się skróceniem czytań skrypturystycznych i patrystycznych, redukowało oficja okolicznościowe na korzyść powtarzanych oficjów niedzielnych, wyłączono elementy dewocyjne.
Należy także odnotować powstanie tzw. Ordinarium. Były one zbiorem szczegółowych przepisów odnoszących się do Liturgii Godzin. Upowszechnienie się prywatnego odmawiania zrodziło potrzebę szczegółowych dookreśleń. Pierwsze takie zbiory dookreśleń zredagowane przez franciszkanów ukazały się w XIV stuleciu.
Proces kształtowania się Liturgii Godzin, prowadzony nade wszystko przez Ducha Świętego - Boskiego Inspiratora i Kontynuatora paschalnego misterium Chrystusa w czasie Kościoła, doprowadził do utrwalenia się stałych form. Dokonania Benedykta w zakresie kształtowania Officium Divinum uzupełnił papież Grzegorz Wielki (+604) pierwszy papież: zakonnik który zajął się odnową modlitwy wspólnej Kościoła. Można powiedzieć, że układ ten z niewielkimi zmianami dotrwał do Vaticanum II. Wysyłając misjonarzy do Brytanii, przekazał im oficjum rzymskie, które rozpowszechniali. Z Brytanii oficjum rzymskie rozszerzyło się na Germanię dzięki działaniu Bonifacego (+755) i jego towarzyszy. Karol Wielki zaś nakazał wszystkim Kościołom sprawowanie modlitwy secundum ritum Romanorum. Dziełem papieża GrzegorzaVII jest rozciągnięcie Rzymskiej Liturgii Godzin na cały Kościół łaciński.
Przejmowanie wzoru rzymskiego Liturgii Godzin nie odbywało się zawsze w sposób pełny, to znaczy bez zmian i uzupełnień. Tak np. Karol Wielki zlecił diakonowi z Monte Casino Pawłowi Warnefiedowi ponowne opracowanie czytań oficjum. Podobnie Amalary podjął się przerobienia antyfonarium (zbioru antyfon). Poczyniono także różne zmiany, włączając np. wyznanie wiary do prymy, skrócono responsoria, rozszerzono antyfony itp.
W VIII w. jesteśmy świadkami licznych i przeróżnych dodatków do Liturgii Godzin, o których była już mowa. Nic dziwnego, że coraz głośniej odzywały się głosy za reformą Liturgii Godzin. Ukonkretnieniem odnowy było wydanie brewiarza, tj. jednej księgi zawierającej potrzebne teksty, Opracowanie to było adaptacją oficjum papieskiej kaplicy podpisaną przez papieża Innocentego III.
Następnym krokiem odnowy była rewizja tego brewiarza przez wielkiego ministra generalnego franciszkanów Ayamona z Faversham i dostosowanie go do zwyczajów franciszkańskich. Te jedno tomowe brewiarze szybko się rozpowszechniły. Wydanie to odznaczało się skróceniem czytań skrypturystycznych i patrystycznych, redukowało oficja okolicznościowe na korzyść powtarzanych oficjów niedzielnych, wyłączono elementy dewocyjne.
Należy także odnotować powstanie tzw. Ordinarium. Były one zbiorem szczegółowych przepisów odnoszących się do Liturgii Godzin. Upowszechnienie się prywatnego odmawiania zrodziło potrzebę szczegółowych dookreśleń. Pierwsze takie zbiory dookreśleń zredagowane przez franciszkanów ukazały się w XIV stuleciu.
005 Wzajemny wpływ oficjum monastycznego i oficjum katedralnego
W dalszym ciągu rozwoju Liturgii Godzin następowało wzajemne przejmowanie Godzin modlitwy. Stało się to przede wszystkim w miastach, w których osiedlili się mnisi. Tak było w Rzymie, gdzie rozbudowały się klasztory wokół bazylik i miejsc pielgrzymkowych, czy też w Afryce i w Kapadocji. Nakładanie się oficjów określane mianem «uzakonnienia» miało początkowo miejsce w okresie Wielkiego Postu lub w innych dniach pokuty (dni kwartalne), by następnie stać się powszechnym faktem. Zbliżenie się dwóch typów oficjum spowodowało duże niedogodności szczególnie dla kapłanów zajętych w duszpasterstwie czynnym. Próby łączenia sprawowania całego oficjum «na wzór zakonników» z duszpasterstwem doprowadziły do zobowiązania prywatnego odmawiania Liturgii Godzin przez tych, którzy nie mogli uczestniczyć we wspólnej celebracji (reguła Chroodeganga).
Rozpoczął się proces prywatyzacji wspólnotowej modlitwy, wzmocniony przez studiujących duchownych zobowiązanych do udziału w Liturgii Godzin w kościołach beneficjalnych (stypendia), jak również przez apostolskie podróże nowo powstałych zakonów, szczególnie franciszkanów. Niedogodnością było przeładowanie Godzin pod względem treści, jak również brak zgodności z naturalnym rytmem dnia i nocy. Pojawiły się Godziny pośrednie, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu tzw. duodecima w oficjum hiszpańskim. W wiekach średnich spotykamy się też z wieloma dodatkami do Liturgii Godzin np: Oficjum o Najświętszej Maryi Pannie - od X w. nazwane małym, Oficjum za zmarłych, dodawano psalmy pokutne, Litanię do świętych, psalmy gradualne, modlitwy za dobroczyńców - psalmi familiares, specjalne modlitwy pokutne po każdej Godzinie w okresie Wielkiego Postu np. w Cluny - psalmi prostrati.
W obliczu tego wysiłku niektórzy szukali «wyjścia» żądając od siebie nadludzkiego wysiłku, inni usiłowali kontynuować nieustanną modlitwę przez praktykę «modlitwy Jezusa» lub «modlitwy serca», która polegała na nieustannym powtarzaniu formuły: «Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną grzesznikiem» w nawiązaniu do Łk 18, 38. Inni prosili o dyspensę, począwszy od należących do Kurii Rzymskiej, co doprowadziło do zezwolenia, by także zobowiązani do Liturgii Godzin sami udzielali sobie dyspensy, jeśli istniała uzasadniona racja. Sytuacja ta doprowadziła do zaniku znaczenia «prawdy Godzin» - veritas horarum. Dopuszczono na przykład wcześniejsze odmawianie Nieszporów czy też wcześniejsze odmawianie Godziny czytań. Innym czynnikiem kształtującym modlitwę Kościoła była rozwijająca się «devo tio modrna», apelująca do spontaniczności w modlitwie. Prąd ten wyrósł jako przeciwstawienie się zbytniej, stosowanej w wiekach średnich, praktyki uzewnętrzniania modlitwy. Dużą rolę w tym procesie odegrały powstające w tym czasie zakony, szczególnie zakon jezuitów. Także inne zakony rezygnowały z chórowego sprawowania Liturgii Godzin na korzyść prywatnego. Następuje wyłączenie ludu z uczestnictwa w oficjum. Wierni szukają kontynuacji modlitwy nieustannej czy też łączenia się z modlitwą duchowieństwa przez inne modlitwy, jak Anioł Pański (zwyczaj dzwonienia w odpowiednich porach dnia) lub modlitwa różańcowa. Liturgia Godzin staje się sprawą kapituł katedralnych.
Rozpoczął się proces prywatyzacji wspólnotowej modlitwy, wzmocniony przez studiujących duchownych zobowiązanych do udziału w Liturgii Godzin w kościołach beneficjalnych (stypendia), jak również przez apostolskie podróże nowo powstałych zakonów, szczególnie franciszkanów. Niedogodnością było przeładowanie Godzin pod względem treści, jak również brak zgodności z naturalnym rytmem dnia i nocy. Pojawiły się Godziny pośrednie, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu tzw. duodecima w oficjum hiszpańskim. W wiekach średnich spotykamy się też z wieloma dodatkami do Liturgii Godzin np: Oficjum o Najświętszej Maryi Pannie - od X w. nazwane małym, Oficjum za zmarłych, dodawano psalmy pokutne, Litanię do świętych, psalmy gradualne, modlitwy za dobroczyńców - psalmi familiares, specjalne modlitwy pokutne po każdej Godzinie w okresie Wielkiego Postu np. w Cluny - psalmi prostrati.
W obliczu tego wysiłku niektórzy szukali «wyjścia» żądając od siebie nadludzkiego wysiłku, inni usiłowali kontynuować nieustanną modlitwę przez praktykę «modlitwy Jezusa» lub «modlitwy serca», która polegała na nieustannym powtarzaniu formuły: «Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną grzesznikiem» w nawiązaniu do Łk 18, 38. Inni prosili o dyspensę, począwszy od należących do Kurii Rzymskiej, co doprowadziło do zezwolenia, by także zobowiązani do Liturgii Godzin sami udzielali sobie dyspensy, jeśli istniała uzasadniona racja. Sytuacja ta doprowadziła do zaniku znaczenia «prawdy Godzin» - veritas horarum. Dopuszczono na przykład wcześniejsze odmawianie Nieszporów czy też wcześniejsze odmawianie Godziny czytań. Innym czynnikiem kształtującym modlitwę Kościoła była rozwijająca się «devo tio modrna», apelująca do spontaniczności w modlitwie. Prąd ten wyrósł jako przeciwstawienie się zbytniej, stosowanej w wiekach średnich, praktyki uzewnętrzniania modlitwy. Dużą rolę w tym procesie odegrały powstające w tym czasie zakony, szczególnie zakon jezuitów. Także inne zakony rezygnowały z chórowego sprawowania Liturgii Godzin na korzyść prywatnego. Następuje wyłączenie ludu z uczestnictwa w oficjum. Wierni szukają kontynuacji modlitwy nieustannej czy też łączenia się z modlitwą duchowieństwa przez inne modlitwy, jak Anioł Pański (zwyczaj dzwonienia w odpowiednich porach dnia) lub modlitwa różańcowa. Liturgia Godzin staje się sprawą kapituł katedralnych.
004 Liturgia godzin w Kościele w wiekach IV - VI
Kościół wykorzystał czas pokoju konstantyńskiego, by rozwinąć różne formy wyrażające jego społeczną naturę. Dokonało się to w zakresie sztuki, architektury, liturgii i administracji. Prowincje organizują synody, rozkwitają zakony, buduje się bazyliki i baptysteria. Liturgia staje się integralną częścią życia społecznego. Rozwój życia modlitwy był bardzo zróżnicowany. J.Mateos dzieli rozwój oficjum na trzy typy: katedralne, egipsko- monastyczne i miejsko- monastyczne. Wymienione typy oficjum nie pojawiały się sukcesywnie, lecz równocześnie. Trzeci z nich był syntezą oficjum katedralnego i egipsko-monastycznego i pojawił się w ostatnim dwudziestoleciu IV w.
Oficjum katedralne
Było dziełem całej wspólnoty: biskupa, duchowieństwa i ludu. Wierni włączali się przez responsoria, antyfony, wybrane psalmy. Stosowano ceremonię zapalania światła, okadzanie, procesje. Używa no modlitw wstawienniczych I tak na przykład Liturgia godzin w Jerozolimie wyglądała następująco:
Jutrznia - psalmy poranne i kantyki (w tym Psalm 62)
Gloria in excelsis Deo
modlitwy wstawiennicze
błogosławieństwo
rozesłanie
Nieszpory - zapalenie światła
wieczorna psalmodia (w tym psalm 140)
modlitwy wstawiennicze
hymny i antyfony
błogosławieństwo
Rozesłanie
Jutrznia była więc dziękczynieniem za nowy dzień i za zbawienie w Jezusie Chrystusie. Było to chrześcijańskie otwarcie się na dzień, oddanie go Bogu. Nieszpory natomiast były drogą zamknięcia dnia przez dziękczynienie za łaski, opiekę, przeroszeniem za popełnione przewinienia. Podstawowym symbolem obu oficjów było światło - znak Zmartwychwstania Chrystusa, zwycięstwa światłości nad ciemnością. Jutrznia była więc dziękczynieniem za nowy dzień i za zbawienie w Jezusie Chrystusie. Było to chrześcijańskie otwarcie się na dzień, oddanie go Bogu. Nieszpory natomiast były chrześcijańską drogą zamknięcia dnia przez dziękczynienie za łaskę dnia, opiekę podczas niego, były przeproszeniem za popełnione przewinienia Podstawowym symbolem obu oficjów było światło - znak zmartwychwstania Chrystusa, zwycięstwa światłości nad ciemnością.
Oficjum monastyczne
Równolegle do oficjum katedralnego rozwijał się monastyczny typ sprawowania wspólnotowej nieustannej modlitwy. Szczególnie ma to miejsce w Egipcie, Tebaidzie, Palestynie, Mezopotamii, Syrii i Kapadocji. Można te oficja podzielić na "czysto monastyczne" i oficja mnichów mieszkających w miastach. Szczególnie dwie tradycje monastyczne w Egipcie mają duże znaczenie. Pierwsza z nich to tradycja wielkich centrów: Nitra, Kelia, Scetis lub Wielka Palestyna Zachodnia na zachód od delty Nilu. Jan Kasjan jest autorem dzieła, w którym odnajdujemy szczegółowy opis sprawowania Liturgii godzin w klasztorach Mnisi gromadzili się na wspólną modlitwę rano i wieczorem.
Na oficjum składały się: psalmy - lectio continua, chwila milczenia po psalmie zakończona kolektą przewodniczącego ze- brania. Ostatni dwunasty psalm, tzw. Alleluja, kończono doksologią Chwała Ojcu, po czym następowały dwa czytania z Pisma świętego - w niedzielę z Listów lub z Dziejów Apostolskich, w dni powszednie jedno ze Starego Testamentu i jedno z Nowego Testamentu. Druga tradycja pochodząca z życia mnichów klasztoru w Taennesi (dolina Nilu) mówi o następującym podstawowym oficjum: wspólnota gromadziła się rano i wieczorem, oficjum składało się z odczytania urywka Pisma świętego, odmówienia Ojcze nasz z wyciągniętymi rękoma, znaku krzyża, modlitwy w milczeniu o charakterze pokutnym, znaku krzyża i modlitwy w milczeniu.
Oficjum monastyczne miejskie
Trzeci typ oficjum związany jest z mnichami mieszkającymi w pobliżu miast lub w miastach przy bazylikach lub miejscach pielgrzymkowych. Ich oficjum zawierało trzy "małe Godziny": tercję, sekstę i nonę (oczywiście oprócz Jutrzni i Nieszporów). Przejęli oni do oficjum szereg elementów z oficjum katedralnego, wprowadzili również nową Godzinę - modlitwę poprzedzającą udanie się na spoczynek (nosi ona nazwę completorium, komleta, apodeipnon lub sataro. W tym miejscu należy podkreślić, że ważniejszą sprawą niż konkretny układ Godzin był duch monastycznego oficjum. Na zachodzie również rozwijało się oficjum monastyczne: w północnej Afryce, Galii, Irlandii, Hiszpanii czy Italii. O układzie monastycznego dowiadujemy się od św. Kolumbana. Oficjum opisane w "Regula monachorum" obejmuje trzy Godziny w ciągu dnia i trzy w ciągu nocy. Nocne Godziny zawierają 12 psalmów podzielonych na jednostki zawierające trzy psalmy i rozpoczynające się antyfoną. W innym piśmie Kolamban wspomina o modlitwie w ciszy po zakończeniu psalmu lub trzykrotnym odmówieniu "Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu, Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu" Ps 69,2. Reguła św. Benedykta ma cechy syntetyzujące i wprowadza równowagę różnych tradycji, uwzględnia także doświadczenia wschodu. Dzieli Opus Divinum na modlitwy nocne i dzienne. Do pierwszych zalicza: wigilie z dłuższym czytaniem, a do drugich: jutrznie, prymę, tercję, sekstę, nonę, nieszpory i kompletę. Tworzenie się tradycji oddzielnego oficjum monastycznego i katedralnego pozwala stwierdzić, że oficjum monastyczne pozostawało w specjalnej relacji z czasem. Było dla mnichów bodźcem do nieustannej modlitwy. Lectio continua psalmów w całości, prywatna modlitwa po każdym psalmie, konkluzja w postaci kolekty i czytanie Pisma świętego jako zamknięcie oficjum. Oficjum katedralne natomiast w modlitwie porannej i wieczornej rozwijało symbolikę zmartwychwstania Chrystusa i obraz Chrystusa Światłości.
Oficjum katedralne
Było dziełem całej wspólnoty: biskupa, duchowieństwa i ludu. Wierni włączali się przez responsoria, antyfony, wybrane psalmy. Stosowano ceremonię zapalania światła, okadzanie, procesje. Używa no modlitw wstawienniczych I tak na przykład Liturgia godzin w Jerozolimie wyglądała następująco:
Jutrznia - psalmy poranne i kantyki (w tym Psalm 62)
Gloria in excelsis Deo
modlitwy wstawiennicze
błogosławieństwo
rozesłanie
Nieszpory - zapalenie światła
wieczorna psalmodia (w tym psalm 140)
modlitwy wstawiennicze
hymny i antyfony
błogosławieństwo
Rozesłanie
Jutrznia była więc dziękczynieniem za nowy dzień i za zbawienie w Jezusie Chrystusie. Było to chrześcijańskie otwarcie się na dzień, oddanie go Bogu. Nieszpory natomiast były drogą zamknięcia dnia przez dziękczynienie za łaski, opiekę, przeroszeniem za popełnione przewinienia. Podstawowym symbolem obu oficjów było światło - znak Zmartwychwstania Chrystusa, zwycięstwa światłości nad ciemnością. Jutrznia była więc dziękczynieniem za nowy dzień i za zbawienie w Jezusie Chrystusie. Było to chrześcijańskie otwarcie się na dzień, oddanie go Bogu. Nieszpory natomiast były chrześcijańską drogą zamknięcia dnia przez dziękczynienie za łaskę dnia, opiekę podczas niego, były przeproszeniem za popełnione przewinienia Podstawowym symbolem obu oficjów było światło - znak zmartwychwstania Chrystusa, zwycięstwa światłości nad ciemnością.
Oficjum monastyczne
Równolegle do oficjum katedralnego rozwijał się monastyczny typ sprawowania wspólnotowej nieustannej modlitwy. Szczególnie ma to miejsce w Egipcie, Tebaidzie, Palestynie, Mezopotamii, Syrii i Kapadocji. Można te oficja podzielić na "czysto monastyczne" i oficja mnichów mieszkających w miastach. Szczególnie dwie tradycje monastyczne w Egipcie mają duże znaczenie. Pierwsza z nich to tradycja wielkich centrów: Nitra, Kelia, Scetis lub Wielka Palestyna Zachodnia na zachód od delty Nilu. Jan Kasjan jest autorem dzieła, w którym odnajdujemy szczegółowy opis sprawowania Liturgii godzin w klasztorach Mnisi gromadzili się na wspólną modlitwę rano i wieczorem.
Na oficjum składały się: psalmy - lectio continua, chwila milczenia po psalmie zakończona kolektą przewodniczącego ze- brania. Ostatni dwunasty psalm, tzw. Alleluja, kończono doksologią Chwała Ojcu, po czym następowały dwa czytania z Pisma świętego - w niedzielę z Listów lub z Dziejów Apostolskich, w dni powszednie jedno ze Starego Testamentu i jedno z Nowego Testamentu. Druga tradycja pochodząca z życia mnichów klasztoru w Taennesi (dolina Nilu) mówi o następującym podstawowym oficjum: wspólnota gromadziła się rano i wieczorem, oficjum składało się z odczytania urywka Pisma świętego, odmówienia Ojcze nasz z wyciągniętymi rękoma, znaku krzyża, modlitwy w milczeniu o charakterze pokutnym, znaku krzyża i modlitwy w milczeniu.
Oficjum monastyczne miejskie
Trzeci typ oficjum związany jest z mnichami mieszkającymi w pobliżu miast lub w miastach przy bazylikach lub miejscach pielgrzymkowych. Ich oficjum zawierało trzy "małe Godziny": tercję, sekstę i nonę (oczywiście oprócz Jutrzni i Nieszporów). Przejęli oni do oficjum szereg elementów z oficjum katedralnego, wprowadzili również nową Godzinę - modlitwę poprzedzającą udanie się na spoczynek (nosi ona nazwę completorium, komleta, apodeipnon lub sataro. W tym miejscu należy podkreślić, że ważniejszą sprawą niż konkretny układ Godzin był duch monastycznego oficjum. Na zachodzie również rozwijało się oficjum monastyczne: w północnej Afryce, Galii, Irlandii, Hiszpanii czy Italii. O układzie monastycznego dowiadujemy się od św. Kolumbana. Oficjum opisane w "Regula monachorum" obejmuje trzy Godziny w ciągu dnia i trzy w ciągu nocy. Nocne Godziny zawierają 12 psalmów podzielonych na jednostki zawierające trzy psalmy i rozpoczynające się antyfoną. W innym piśmie Kolamban wspomina o modlitwie w ciszy po zakończeniu psalmu lub trzykrotnym odmówieniu "Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu, Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu" Ps 69,2. Reguła św. Benedykta ma cechy syntetyzujące i wprowadza równowagę różnych tradycji, uwzględnia także doświadczenia wschodu. Dzieli Opus Divinum na modlitwy nocne i dzienne. Do pierwszych zalicza: wigilie z dłuższym czytaniem, a do drugich: jutrznie, prymę, tercję, sekstę, nonę, nieszpory i kompletę. Tworzenie się tradycji oddzielnego oficjum monastycznego i katedralnego pozwala stwierdzić, że oficjum monastyczne pozostawało w specjalnej relacji z czasem. Było dla mnichów bodźcem do nieustannej modlitwy. Lectio continua psalmów w całości, prywatna modlitwa po każdym psalmie, konkluzja w postaci kolekty i czytanie Pisma świętego jako zamknięcie oficjum. Oficjum katedralne natomiast w modlitwie porannej i wieczornej rozwijało symbolikę zmartwychwstania Chrystusa i obraz Chrystusa Światłości.
003 Liturgia godzin w trzech pierwszych wiekach
Wspomniana poprzednio intensywność modlitwy chrześcijan, biorących na serio polecenie Jezusa o nieustannej modlitwie, zostaje potwierdzona przez wielu autorów, m.in. autora Didache, Klemensa Aleksandryjskiego, Orygenesa, Tertuliana, Cypriana czy Hipolita. Wspomniani autorzy nalegają przede wszystkim na zachowanie przykazania Pańskiego o nieustannej modlitwie. Pan nasz nie pozostawił konkretnych wskazań co do czasu, kiedy należy się modlić, podkreślał Tertulian "należy bowiem modlić się nieustannie". Być chrześcijaninem, to modlić się. Chrześcijanie modlili się indywidualnie i zbiorowo. Nie zależało to jednak od natury modlitwy, modlono się bowiem, kiedy przychodziła odpowiednia godzina i w modlitwę włączali się ci, którzy byli w pobliżu. Z utworów dotyczących bezpośrednio modlitwy dochodzi się do wniosku że w omawianym okresie modlitwa rano i wieczorem była traktowana jako obowiązek.
Z zachowanych źródeł możemy się dowiedzieć o porach modlitw np. zachowany cały egipski cursus Godzin podaje takie pory: modlitwa rano, w południe, wieczorem i w nocy. Zwraca się przy tym w tych pismach n a nieustanną modlitwę. W północnej Afryce źródła mówią o przyjmowaniu przez Liturgię godzin konkretnych form a więc: rano, o godzinie trzeciej (naszej 9:00), szóstej (nasze południe), dziewiątej (naszej 15:00) wieczorem i podczas nocy, o północy i "o pianiu koguta". Nie ma takiego źródła, które podawałoby tylko modlitwę poranną i wieczorną. Do tych pór można dodać za Tertulianem wigilie-czuwania. W Aleksandrii, Kartaginie, a być może także w Rzymie modlono się o trzeciej, szóstej i dziewiątej godzinie. Warto tu wspomnieć, że podane pory modlitw nie były obowiązujące poza modlitwami rano i wieczorem. Były to raczej zachęty kierowane do wszystkich wyznawców Chrystusa, By tym zachętom nadać większą skuteczność podawano uzasadnienie modlitw w odpowiednich porach. Modlitwa rano i wieczorem, po wstaniu rannym i przed udaniem się na spoczynek, jest znakiem Chrystusowej Paschy. Klemens Rzymski w następstwie nocy i dnia widzi Chrystusowe zmartwychwstanie, Przedstawienie Chrystusa jako prawdziwego światła posiadało szczególne znaczenie, gdy weźmie się pod uwagę kult Cezara. Argumentacja modlitwy o 3, 6 i 9 godzinie sięgała do Starego Testamentu: modlitwy Daniela trzy razy dziennie oraz Zesłania Ducha Świętego godzina trzecia, objawienia Piotrowi powołania pogan do Królestwa Bożego - godzina szósta, do uzdrowienia sparaliżowanego przy Bramie Pięknej - godzina dziewiąta. Znaczenia te z czasem ustąpiły wspomnieniom męki Chrystusa. I tak Tertulian łączy modlitwę o godzinie dziewiątej z żałobą po śmierci Jezusa. Znaczenie pasyjne godzin rozwija Hipolit: godzina trzecia (9:00) - przybijanie Chrystusa do drzewa krzyża, godzina szósta (12:00) - umieszczenie na krzyżu godzina dziewiąta (15:00) - otwarcie boku Chrystusa, z którego wypłynęły krew i woda. Klemens Rzymski widzi w modlitwach o 3, 6 i 9 "trzy stopnie mieszkań niebieskich". Zróżnicowana jest także symbolika modlitwy o północy. Cyprian nawiązuje do przykładu Anny ze Starego Testamentu oraz do przykładu samego Chrystusa. Orygenes do Pawła Apostoła i Sylasa modlących się w więzieniu, a Hipolit wiąże ją z oczekiwaniem na przyjście Pana Niewiele natomiast możemy powiedzieć o treści wspomnianych modlitw. Euzebiusz w Historii Kościoła mówi o rozwoju twórczości tekstów pozabiblijnych. A ponieważ taką twórczość uprawiali heretycy by rozpowszechniać swoje poglądy, synod w Laodycei (350r.) zakazał używania tych tekstów a katolicy skoncentrowali się na tekstach natchnionych, Symbolika poszczególnych godzin pojawi się bardziej usystematyzowana u Jana Kasjana pod koniec IV w.
Z zachowanych źródeł możemy się dowiedzieć o porach modlitw np. zachowany cały egipski cursus Godzin podaje takie pory: modlitwa rano, w południe, wieczorem i w nocy. Zwraca się przy tym w tych pismach n a nieustanną modlitwę. W północnej Afryce źródła mówią o przyjmowaniu przez Liturgię godzin konkretnych form a więc: rano, o godzinie trzeciej (naszej 9:00), szóstej (nasze południe), dziewiątej (naszej 15:00) wieczorem i podczas nocy, o północy i "o pianiu koguta". Nie ma takiego źródła, które podawałoby tylko modlitwę poranną i wieczorną. Do tych pór można dodać za Tertulianem wigilie-czuwania. W Aleksandrii, Kartaginie, a być może także w Rzymie modlono się o trzeciej, szóstej i dziewiątej godzinie. Warto tu wspomnieć, że podane pory modlitw nie były obowiązujące poza modlitwami rano i wieczorem. Były to raczej zachęty kierowane do wszystkich wyznawców Chrystusa, By tym zachętom nadać większą skuteczność podawano uzasadnienie modlitw w odpowiednich porach. Modlitwa rano i wieczorem, po wstaniu rannym i przed udaniem się na spoczynek, jest znakiem Chrystusowej Paschy. Klemens Rzymski w następstwie nocy i dnia widzi Chrystusowe zmartwychwstanie, Przedstawienie Chrystusa jako prawdziwego światła posiadało szczególne znaczenie, gdy weźmie się pod uwagę kult Cezara. Argumentacja modlitwy o 3, 6 i 9 godzinie sięgała do Starego Testamentu: modlitwy Daniela trzy razy dziennie oraz Zesłania Ducha Świętego godzina trzecia, objawienia Piotrowi powołania pogan do Królestwa Bożego - godzina szósta, do uzdrowienia sparaliżowanego przy Bramie Pięknej - godzina dziewiąta. Znaczenia te z czasem ustąpiły wspomnieniom męki Chrystusa. I tak Tertulian łączy modlitwę o godzinie dziewiątej z żałobą po śmierci Jezusa. Znaczenie pasyjne godzin rozwija Hipolit: godzina trzecia (9:00) - przybijanie Chrystusa do drzewa krzyża, godzina szósta (12:00) - umieszczenie na krzyżu godzina dziewiąta (15:00) - otwarcie boku Chrystusa, z którego wypłynęły krew i woda. Klemens Rzymski widzi w modlitwach o 3, 6 i 9 "trzy stopnie mieszkań niebieskich". Zróżnicowana jest także symbolika modlitwy o północy. Cyprian nawiązuje do przykładu Anny ze Starego Testamentu oraz do przykładu samego Chrystusa. Orygenes do Pawła Apostoła i Sylasa modlących się w więzieniu, a Hipolit wiąże ją z oczekiwaniem na przyjście Pana Niewiele natomiast możemy powiedzieć o treści wspomnianych modlitw. Euzebiusz w Historii Kościoła mówi o rozwoju twórczości tekstów pozabiblijnych. A ponieważ taką twórczość uprawiali heretycy by rozpowszechniać swoje poglądy, synod w Laodycei (350r.) zakazał używania tych tekstów a katolicy skoncentrowali się na tekstach natchnionych, Symbolika poszczególnych godzin pojawi się bardziej usystematyzowana u Jana Kasjana pod koniec IV w.
002 Różne nazwy Liturgii Godzin
Wspólna modlitwa Kościoła, jako wyraz publicznego kultu Kościoła, jako organiczna funkcja liturgii nosiła różne nazwy, które były odbiciem kultury religijnej i myśli teologicznej.
1. Officium Divinum lub Officia Divina to najstarsza nazwa. Officium wywodzi się z celtyckiego słowa offic i oznacza pracę zadanie, obowiązek, świadczoną posługę, a także funkcję wykonywaną, z kolei słowo divinus łączy się z bóstwem, z Bogiem, dotyczy Boga, jest inspirowane przez Boga. Nazwa ta przyjęła się w Kościele na Zachodzie od XVI w.
2. 0pus Dei 0pus Divinum (opus - dzieło, czyn) Wyrażenia tego użył św. Benedykt. W słowie opus kryje się trud, praca, walka, wysiłek. Tak określano także samo życie zakonne. Celem modlitwy sprawowanej w zakonie jest Bóg. Wyrażenie Opus Dei można rozumieć również tak, że modlitwa ta jest darem Boga (to czynię, co nakazał mi Ojciec), że podczas sprawowania tej modlitwy działa w człowieku sam Bóg.
3. Cursus - bieg, droga nocna czy dzienna ciał niebieskich wokół Słońca. Oficjum odbywa się w regularnych terminach, odbywa jakby bieg wokół Eucharystii, z której się narodziło.
4. Missae matutinae missae vespertinae (msze poranne, wieczorne). Nazwa ta nawiązuje do zwyczaju kończenia oficjum w podobny sposób, jak Mszy świętej.
5. Horae canonicae, Godziny kanoniczne, tj. ustalone przepisami, kanonami.
6. Divina psalmodia czyli Boska psalmodia, ponieważ podstawą modlitwy są psalmy.
7. Preces horarum (modlitwy godzin, modlitwy w odpowiednich godzinach - godzinki.)
8. Divina laus - chwała Boża, liturgia chwały. Wyrażenie to proponuje Benedykt J.Pinall. Słowo laus rozumie jako manifestację tego, co rodzi się w sercu człowieka w stosunku do Boga. Będzie to wyrażenie szacunku, adoracji, wierności, radości, wdzięczności, żalu, prośby. Chwałą - laus - może być nazwane to wszystko, co serce kieruje do Boga, który jest kochający, pełen łaskawości, miłosierdzia i wspaniałomyślności. Potwierdzenie tego ujęcia znajdujemy w Piśmie św. czy też w modlitwie Ojcze nasz.
9. Brewiarz - nazwa ta przyjęła się od XII w., wiąże się z faktem dokonania pewnych skrótów (brevis - krótki) wyciągu z wielu ksiąg, którymi się dotychczas posługiwano i umieszczeniem ich w jednej.
10. Pensum servitutis - pensum służenia Bogu.
11. Liturgia godzin - określenie to pojawiło się po raz pierwszy w 1951 r. oficjum jest częścią publicznego kultu, jaki sprawuje Kościół w Duchu Świętym, liturgia jest uprzywilejowaną ekspresją modlitwy chrześcijańskiej, czynnością całego Ciała Kościoła. Godzina wiąże się z zadaniem oficjum jakim jest włączenie w Chrystusową pełnię czasu, a w konsekwencji uświęcenie nie tylko roku, miesięcy, tygodni, dni, ale także poszczególnych godzin.
12. Laudis canticum - pieśń chwały, wyrażenie użyte przez Pawła VI w konstytucji apostolskiej wprowadzającej w życie Liturgię godzin. W liturgii bizantyjskiej księga LG nosi nazwę Horologion.
1. Officium Divinum lub Officia Divina to najstarsza nazwa. Officium wywodzi się z celtyckiego słowa offic i oznacza pracę zadanie, obowiązek, świadczoną posługę, a także funkcję wykonywaną, z kolei słowo divinus łączy się z bóstwem, z Bogiem, dotyczy Boga, jest inspirowane przez Boga. Nazwa ta przyjęła się w Kościele na Zachodzie od XVI w.
2. 0pus Dei 0pus Divinum (opus - dzieło, czyn) Wyrażenia tego użył św. Benedykt. W słowie opus kryje się trud, praca, walka, wysiłek. Tak określano także samo życie zakonne. Celem modlitwy sprawowanej w zakonie jest Bóg. Wyrażenie Opus Dei można rozumieć również tak, że modlitwa ta jest darem Boga (to czynię, co nakazał mi Ojciec), że podczas sprawowania tej modlitwy działa w człowieku sam Bóg.
3. Cursus - bieg, droga nocna czy dzienna ciał niebieskich wokół Słońca. Oficjum odbywa się w regularnych terminach, odbywa jakby bieg wokół Eucharystii, z której się narodziło.
4. Missae matutinae missae vespertinae (msze poranne, wieczorne). Nazwa ta nawiązuje do zwyczaju kończenia oficjum w podobny sposób, jak Mszy świętej.
5. Horae canonicae, Godziny kanoniczne, tj. ustalone przepisami, kanonami.
6. Divina psalmodia czyli Boska psalmodia, ponieważ podstawą modlitwy są psalmy.
7. Preces horarum (modlitwy godzin, modlitwy w odpowiednich godzinach - godzinki.)
8. Divina laus - chwała Boża, liturgia chwały. Wyrażenie to proponuje Benedykt J.Pinall. Słowo laus rozumie jako manifestację tego, co rodzi się w sercu człowieka w stosunku do Boga. Będzie to wyrażenie szacunku, adoracji, wierności, radości, wdzięczności, żalu, prośby. Chwałą - laus - może być nazwane to wszystko, co serce kieruje do Boga, który jest kochający, pełen łaskawości, miłosierdzia i wspaniałomyślności. Potwierdzenie tego ujęcia znajdujemy w Piśmie św. czy też w modlitwie Ojcze nasz.
9. Brewiarz - nazwa ta przyjęła się od XII w., wiąże się z faktem dokonania pewnych skrótów (brevis - krótki) wyciągu z wielu ksiąg, którymi się dotychczas posługiwano i umieszczeniem ich w jednej.
10. Pensum servitutis - pensum służenia Bogu.
11. Liturgia godzin - określenie to pojawiło się po raz pierwszy w 1951 r. oficjum jest częścią publicznego kultu, jaki sprawuje Kościół w Duchu Świętym, liturgia jest uprzywilejowaną ekspresją modlitwy chrześcijańskiej, czynnością całego Ciała Kościoła. Godzina wiąże się z zadaniem oficjum jakim jest włączenie w Chrystusową pełnię czasu, a w konsekwencji uświęcenie nie tylko roku, miesięcy, tygodni, dni, ale także poszczególnych godzin.
12. Laudis canticum - pieśń chwały, wyrażenie użyte przez Pawła VI w konstytucji apostolskiej wprowadzającej w życie Liturgię godzin. W liturgii bizantyjskiej księga LG nosi nazwę Horologion.
001 Początek i fundament Liturgii Godzin
Liturgia Godzin zrodziła się z zafascynowania osobą i działalnością Jezusa Chrystusa. Jezus udawał się "swoim zwyczajem" do synagogi, brał udział w modlitwach swojego narodu, stosował błogosławieństwa w różnych okolicznościach swojego życia.
Modlitewne życie Jezusa wychodziło jednak daleko poza zwyczaje żydowskie. Jezus Chrystus spędzał często noce na rozmowie z Ojcem. Ewangeliści wspominają o modlitwie Jezusa szczególnie przed ważnymi wydarzeniami (wybór apostołów, męka).
Modlitwa Jezusa wspomniana w Ewangeliach była związana z pełnieniem misji mesjańskiej oraz była wyrazem synowskiej miłości dla Ojca Niebieskiego i wchodzeniem w rozumienie Jego woli. Modlitwa, której Chrystus nauczył swoich uczniów jest modelem chrześcijańskiej modlitwy.
Liturgia Godzin posiada swoje korzenie w chrześcijańskim novum w wierze, że Ojciec Niebieski zbawił nas przez Jezusa Chrystusa, obdarował nas nowym życiem. Nowy Testament pełen jest podniosłych hymnów radości i dziękczynienia za nowe stworzenie, nową rzeczywistość realizującą się w Duchu Ojca i Syna.
Jezus żądał od swoich wyznawców ustawicznej modlitwy: "Zawsze powinni się modlić i nie ustawać". Wskazany ideał podjęły pierwsze gminy chrześcijańskie. Łukasz w Dz podaje ich charakterystykę w słynnych summariach: "Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca". Na podkreślenie zasługują w tym tekście słowa: "jednomyślnie" i "trwanie" rozwinięte później przez św. Pawła.
"Jesteśmy głęboko przekonani - mówi papież Paweł VI w Konstytucji Apostolskiej wprowadzającej Liturgię Godzin uchwaloną dekretem drugiego Soboru Watykańskiego - że znów odżyje przeświadczenie o potrzebie nieustannej modlitwy, którą Jezus nakazał swojemu Kościołowi. Właśnie księga Liturgii Godzin, podzielona na odpowiednie okresy, podtrzymuje i wspomaga tę modlitwę. Sama zaś modlitwa liturgiczna, zwłaszcza wtedy gdy gromadzi jakąś wspólnotę, wyraża prawdziwą naturę modlącego się Kościoła i staje się rzeczywistym jego znakiem".
Wierni, którzy celebrują Liturgię Godzin, jednoczą się z Chrystusem naszym Najwyższym Kapłanem, przez modlitwę psalmów, rozważanie słowa Bożego, pieśni i uwielbienia, by włączyć się do Jego nieustannej i powszechnej modlitwy, która oddaje chwałę Ojcu i wyprasza dar Ducha Św. dla całego świata. (KKK p.1196)
Modlitewne życie Jezusa wychodziło jednak daleko poza zwyczaje żydowskie. Jezus Chrystus spędzał często noce na rozmowie z Ojcem. Ewangeliści wspominają o modlitwie Jezusa szczególnie przed ważnymi wydarzeniami (wybór apostołów, męka).
Modlitwa Jezusa wspomniana w Ewangeliach była związana z pełnieniem misji mesjańskiej oraz była wyrazem synowskiej miłości dla Ojca Niebieskiego i wchodzeniem w rozumienie Jego woli. Modlitwa, której Chrystus nauczył swoich uczniów jest modelem chrześcijańskiej modlitwy.
Liturgia Godzin posiada swoje korzenie w chrześcijańskim novum w wierze, że Ojciec Niebieski zbawił nas przez Jezusa Chrystusa, obdarował nas nowym życiem. Nowy Testament pełen jest podniosłych hymnów radości i dziękczynienia za nowe stworzenie, nową rzeczywistość realizującą się w Duchu Ojca i Syna.
Jezus żądał od swoich wyznawców ustawicznej modlitwy: "Zawsze powinni się modlić i nie ustawać". Wskazany ideał podjęły pierwsze gminy chrześcijańskie. Łukasz w Dz podaje ich charakterystykę w słynnych summariach: "Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca". Na podkreślenie zasługują w tym tekście słowa: "jednomyślnie" i "trwanie" rozwinięte później przez św. Pawła.
"Jesteśmy głęboko przekonani - mówi papież Paweł VI w Konstytucji Apostolskiej wprowadzającej Liturgię Godzin uchwaloną dekretem drugiego Soboru Watykańskiego - że znów odżyje przeświadczenie o potrzebie nieustannej modlitwy, którą Jezus nakazał swojemu Kościołowi. Właśnie księga Liturgii Godzin, podzielona na odpowiednie okresy, podtrzymuje i wspomaga tę modlitwę. Sama zaś modlitwa liturgiczna, zwłaszcza wtedy gdy gromadzi jakąś wspólnotę, wyraża prawdziwą naturę modlącego się Kościoła i staje się rzeczywistym jego znakiem".
Wierni, którzy celebrują Liturgię Godzin, jednoczą się z Chrystusem naszym Najwyższym Kapłanem, przez modlitwę psalmów, rozważanie słowa Bożego, pieśni i uwielbienia, by włączyć się do Jego nieustannej i powszechnej modlitwy, która oddaje chwałę Ojcu i wyprasza dar Ducha Św. dla całego świata. (KKK p.1196)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
